Dzisiaj chciałabym wam przedstawić jedną z moich ulubionych linii szamponów, których używam do codziennego mycia włosów (wiem włosomaniaczki, że robię straszną rzecz moim włosom myjąc je codziennie szamponem z SLS-em, ale zawsze jak jestem w drogerii to zapomnę kupić "normalny" szampon - skleroza). Aktualnie poluję na Green Pharmacy, bądź inny bez SLS-ów i SLES-ów (jeżeli macie jakiś dobry, sprawdzony szampon ziołowy bez wyżej wymienionych składników to piszcie śmiało w komentarzach).
A oto mój szampon:
(www.angielskachemia.pl)
Skład:
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate (słynny SLS), Sodium Chloride, Cocamide MEA, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Polyquaternium-7, Citric Acid, Polyquaternium-39, Propylene Glycol, Benzophnone-4, Sorbic Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragance), Hexyl Cinnamal, Cl 19140 (Yellow 5), Cl 42090 (Blue 1), Cl 15985 (Yellow 6).
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate (słynny SLS), Sodium Chloride, Cocamide MEA, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Polyquaternium-7, Citric Acid, Polyquaternium-39, Propylene Glycol, Benzophnone-4, Sorbic Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragance), Hexyl Cinnamal, Cl 19140 (Yellow 5), Cl 42090 (Blue 1), Cl 15985 (Yellow 6).
Co to właściwie jest ten cały SL(E)S?!
"SLS i SLES to tanie detergenty syntetyczne stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia URZĄDZEŃ ORAZ POMIESZCZEŃ. Możemy je znaleźć w praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym czy płynie do kąpieli. SĄ TO PRAWDOPODOBNIE NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNE ZE SKŁADNIKÓW STOSOWANYCH W PIELĘGNACJI SKÓRY I PRODUKTACH DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Powodują przesuszenie się skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski."
Wyżej zamieszczony przeze mnie tekst nie ma na celu nikogo przestraszyć przed SL(E)S-ami, ani spowodować, że nagle wszystko co zawiera te związki chemiczne jest złe. Szampony z SLS i SLES (to drugie podobno jest łagodniejszą wersją pierwszego detergentu) nie nadają się do codziennego mycia włosów - powodują ich przesuszenie, strąkowanie (z czym do tej pory się zmagam), nie rzadko także puszenie włosów (zwłaszcza wysokoporowatych). Szampony Mocne (zawierające wyżej wymienione związki) idealnie nadają się do oczyszczania włosów, np. po olejowaniu. Powinno myć się nimi włosy mniej więcej raz na 2 tygodnie. Na co dzień używajmy szamponów łagodniejszych, ziołowych (np. Green Pharmacy) lub innych kosmetyków (niekoniecznie do pielęgnacji włosów), które mogą być doskonałymi zamiennikami dla "normalnych" szamponów).
Wracając do konkretnego środka myjącego przedstawionego na początku tego postu - dostałam go od wujka z Anglii, wraz z dwoma innymi szamponami z tej firmy/linii (jeden zawierał bodajże miód, a drugi malinę? nie pamiętam, a skończyły mi się one już dawno temu). Skład ma niby bogaty, ale nie ma w sobie żadnego tzw. "konkretu".
Szampon ma wspaniały zapach, niby jabłkowy, ale czuć także taką jakby cytrusową miętę. Nie za słodki, taki "w sam raz". Ładnie się pieni (zasługa SLS już na drugim miejscu w składzie), nie wysusza zbytnio włosów. Ale (jak dla mnie) ma jedną, OGROMNĄ wadę. Otóż strasznie plącze mi włosy. Po umyciu nim głowy moje włosy to jeden wielki kołtun, który jestem zmuszona wręcz siłą rozczesać. :(
O ile jego dwaj poprzednicy spisywali się świetnie, tak ten szampon plami honor całej linii. Na szczęście zostało mi go tylko na jedno mycie, także rozglądam się pilnie za innym szamponem. Posiadam w swych zbiorach także szampon firmy Barwa - Pokrzywa (również posiada nieszczęsny SLS), ale jemu także będzie poświęcony osobny post.
Co myślicie o szamponach firmy "Alberto Balsam"?
Ktoś z was ich używa?
Jakie macie spostrzeżenia? Podobne do moich?
Jaki szampon bez SL(E)S-ów polecacie do średnioporowatych?
Pragnę także podkreślić, że jestem POCZĄTKUJĄCĄ włosomaniaczką, dopiero się uczę, popełniam błędy (jak każdy człowiek). Jeżeli takowe gdzieś zauważycie piszcie śmiało w komentarzach Wasze spostrzeżenia. :)
Hugs!
SLS
i SLES to tanie detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w
przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz
pomieszczeń. Możemy je znaleźć w
praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym, czy płynie do kąpieli.
Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników
stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji
włosów. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu,
do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają
wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski.
Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych
(w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci,
niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. - See more
at:
http://e-naturalna.pl/2010/05/sodium-lauryl-sulfate-sls-sodium-laureth-sulfate-sles/#sthash.0cXo4xjM.dpuf
SLS
i SLES to tanie detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w
przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz
pomieszczeń. Możemy je znaleźć w
praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym, czy płynie do kąpieli.
Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników
stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji
włosów. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu,
do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają
wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski.
Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych
(w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci,
niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. - See more
at:
http://e-naturalna.pl/2010/05/sodium-lauryl-sulfate-sls-sodium-laureth-sulfate-sles/#sthash.0cXo4xjM.dpuf
SLS
i SLES to tanie detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w
przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz
pomieszczeń. Możemy je znaleźć w
praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym, czy płynie do kąpieli.
Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników
stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji
włosów. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu,
do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają
wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski.
Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych
(w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci,
niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. - See more
at:
http://e-naturalna.pl/2010/05/sodium-lauryl-sulfate-sls-sodium-laureth-sulfate-sles/#sthash.0cXo4xjM.dpuf

